Puxada de rede – co my właściwie pokazujemy? Sprawdziłam źródła i trochę mnie zatkało

Agnieszka Wojtaszak (Abobrinha) · Instruktorka capoeira, CapoeiraInfo · 10 września 2026

⚡ W skrócie

  • Puxada de rede to bahijskie widowisko odtwarzające połów ryby xaréu siecią ciągnioną z brzegu, praktykowany pod Salvadorem od czasów kolonialnych do lat 70. XX wieku.
  • Na scenę przeniósła je Emília Biancardi z grupą Viva Bahia w 1962 roku, zatrudniając do nauki Mestre Canapuma, mistrza sieci z Praia de Armação.
  • Do pokazów capoeiry włączył je Mestre Canjiquinha. Ani Bimba, ani Pastinha nie mieli z tym nic wspólnego.
  • Połów miał dwie fazy: wolną i szybką, zwaną pegar o boi. Brało w nim udział około 65 osób, nie 126, jak podaje większość stron.
  • Strój rybaka to wyłącznie krótkie spodenki i kapelusz o szerokim rondzie.
  • „Minha jangada vai sair pro mar” nie należy do autentycznego repertuaru i jest chroniona prawem autorskim.
  • Źródło pierwotne, książka Biancardi, jest dostępne bezpłatnie online.

Jeśli byłeś na jakichkolwiek warsztatach capoeiry, prawdopodobnie widziałeś puxada de rede. Sieć, kilkanaście osób ciągnących linę, kobieta lamentująca nad ciałem rybaka, wszyscy śpiewają „Minha jangada vai sair pro mar”. Ja też tak to znałam, aż zaczęłam szukać, skąd się to wzięło. Okazało się, że prawie każdy element tego obrazka rozjechał się z oryginałem. Utwór, który śpiewamy, nigdy nie był pieśnią rybaków. Strój, w którym występujemy, tylko z grubsza przypomina to, co nosili. Liczby powtarzane przez wszystkie strony w internecie nie zgadzają się ze źródłem.

Nikt tu nikogo nie oszukuje. Przekaz przez sześćdziesiąt lat przeszedł przez tyle rąk, że się wytarł, a większość materiałów w sieci przepisuje jedna od drugiej tę samą, wtórną wersję.

Istnieje natomiast źródło pierwotne. Etnomuzykolożka Emília Biancardi opisała puxada de rede w książce, którą można dziś przeczytać za darmo w internecie: przebieg połowu, role, strój, krok, dziesięć pieśni z nutami, zdjęcia. Zebrała to w 1962 roku od człowieka, który tym połowem dowodził.

Zebrałam dla ciebie najważniejsze informacje: co jest udokumentowane, co jest legendą i jak na podstawie tego zrobić pokaz na warsztaty.

Zacznijmy od podstaw

Puxada de rede (czytaj: puszada dżi hedżi) znaczy dosłownie „ciągnięcie sieci”. Pełna nazwa historyczna brzmi puxada da rede do xaréu, czyli ciągnięcie sieci na xaréu.

Xaréu to ryba, którą Biancardi opisuje jako wspólną nazwę kilku gatunków ryb kostnoszkieletowych, okoniokształtnych, wędrownych, z rodziny karangowatych, występujących w Atlantyku. Mówimy więc o połowie konkretnego gatunku, konkretną metodą, na konkretnych plażach.

W artykule będę podkreślać różnicę między:

  • pracą rybacką – realnym połowem odbywającym się pod Salvadorem od czasów kolonialnych mniej więcej do lat 70. XX wieku,
  • widowiskiem scenicznym – teatralną wersją tej pracy, skodyfikowaną w 1962 roku, i to ona trafiła do capoeiry.

Czym puxada de rede nie jest? Nie obrzędem candomblé, choć są w niej pieśni do orixás. Nie jest elementem capoeiry, bo została do niej dołożona z zewnątrz. Nie jest folklorem ogólnobrazylijskim, bo to sprawa Bahii i kilku kilometrów wybrzeża.

Skąd się to wzięło

Najpierw była praca

Biancardi nazywa puxada da rede do xaréu jednym z najciekawszych dziedzictw czasów niewolnictwa i pisze, że tradycja sięga czasów kolonialnych. W internecie znajdziesz wersję, jakoby zaczęli to ludzie wyzwoleni po zniesieniu niewolnictwa w 1888 roku. Źródło pierwotne przesuwa początki wcześniej.

Sezon trwał od października do kwietnia, kiedy xaréu szukał cieplejszej wody i przypływał pod brzeg na tarło.

Łowiono na plażach Pituba, Carimbamba, Armação, Chega Nego i Itapuã, wszystkich na atlantyckim wybrzeżu Salvadoru, na jednym odcinku otwartego oceanu. Po stronie zatoki ta metoda nie miała sensu, bo tam nie chodzą ławice.

Wg profesora Frederica Edelweissa nazwa plaży Chega Nego wzięła się z okrzyków panów wzywających czarnych niewolników do liny. Nazwa plaży jest zapisem komendy.

Od lat 70. praktyka zanika. Dziś zdarza się sporadycznie, w małych koloniach rybackich, i jak zaznacza Biancardi, bez śpiewów i wybijania rytmu stopami, które kiedyś ją tworzyły.

Potem ktoś przeniósł to na scenę

W 1962 roku Emília Biancardi założyła w Salvadorze grupę Viva Bahia, pierwszą brazylijską grupę parafolklorystyczną. Jej metoda była prosta. Sprowadzała do grupy nosicieli tradycji i uczyła się od nich bezpośrednio.

Do puxada de rede zatrudniła Mestre Canapuma, mestre de rede (mistrza sieci) z Praia de Armação. Pisze, że Canapum nauczył grupę „w sposób absolutnie wierny, wszystkich tradycyjnych ruchów połowu”. Na premierze Viva Bahia, w 1962 roku, Canapum wystąpił z nimi osobiście.

To właśnie znaczy skodyfikować. Praca, która za każdym razem wyglądała trochę inaczej, została ujęta w jedną stałą, powtarzalną formę, z ustaloną kolejnością scen, doborem pieśni i choreografią, którą dało się przekazać dalej.

Zapamiętaj ten podział, bo bywa mylony. Canapum przekazał praktykę, Biancardi nadała jej formę sceniczną.

I dopiero potem trafiło do nas

Do pokazów capoeiry puxada de rede wprowadził Mestre Canjiquinha (Washington Bruno da Silva, 1925–1994). Mówił o tym wprost: włączył maculelê, sambę de roda i puxada de rede do pokazów capoeiry, żeby nie były monotonne. Sam nauczył się jej jako chłopiec, obserwując rybaków w rejonie Boca do Rio.

A teraz rzecz, która może wywoływać pewne wątpliwości. Ani Mestre Bimba, ani Mestre Pastinha nie mają z powstaniem puxada de rede nic wspólnego. Oto co mówią źródła:

  • Biancardi, „Raízes musicais da Bahia”, s. 243, pisze, że do nauczenia grupy Viva Bahia zatrudniono Mestre Canapuma i to on przekazał wszystkie tradycyjne ruchy połowu. Bimba nie pojawia się w tym kontekście ani razu.
  • Paula Juliana Foltran, „Sankofa” nr XIX (USP, 2017), s. 98, reprodukuje zdjęcie z 1963 roku podpisane „Canapum, Puxada de Rede” i wymienia, kto czego uczył w Viva Bahia. Capoeiry uczyli Pastinha, Mestre Acordeon i Camisa Roxa, maculelê Mestre Popó, puxada de rede Canapum.

Skąd więc wzięło się nazwisko Bimby? Z jednego niefortunnie sformułowanego zdania w angielskiej Wikipedii, które mówi, że Biancardi przeniosła na scenę puxada de rede i inne tradycyjne tańce, ucząc się ich od Bimby, Pastinhy i innych. To „ich” dotyczy całego repertuaru grupy, ale czytane w pośpiechu brzmi myląco. I tak trafiło na dziesiątki stron szkół capoeiry.

Dla jasności: Foltran wymienia Bimbę wśród mistrzów, których sama Biancardi wskazywała jako tych, co zasilali Viva Bahia i z niego czerpali. Kontakt więc był. Ale nikt, w żadnym źródle, nie wiąże go z puxada de rede.

Jest jeszcze jedno zdanie, które siedzi mi w głowie, odkąd je przeczytałam. Biancardi pisze, że grupy folklorystyczne, które przyszły po Viva Bahia, oraz te działające obecnie, przestały uwzględniać cechy oryginalne i tworzą choreografie z własnej inwencji, używając elementów i kostiumów zaczerpniętych z codzienności społeczności nadmorskich. To mówi autorka pierwszej wersji scenicznej o swoich następcach, czyli o nas.

Jak to wyglądało naprawdę

Etap, którego nikt nie pokazuje

Sieć nie była zarzucana tego samego ranka. Wielka jangada (tratwa żaglowa) wywoziła ją w morze i zarzucała tak, żeby otoczyć ławicę, kilka dni przed ciągnięciem. Mocowano ją do ogromnych bloków cementowych, robionych przez samych rybaków, połączonych stalowymi linami i rozstawionych wokół miejsca zarzucenia.

Jeśli sieć stała kilka dni, a xaréu się nie pojawił, mogła ucierpieć od słonej wody albo zostać zniszczona przez inne ławice. Dla społeczności rybackiej oznaczało to nieobliczalną stratę.

Skala przygotowań wg Biancardi: prawie pół roku pracy rybaków i ich rodzin nad samą siecią, ponad 1000 metrów liny, półtorej tony grubej nici i pół tony ołowiu, topionego i obrabianego na miejscu.

Kiedy to przeczytałam, inaczej zaczęłam patrzeć na naszą scenę z siecią. Ta sieć była majątkiem i półroczną pracą całej społeczności.

Dzień połowu

Mistrz wypływał jangadą i nurkował, żeby sprawdzić wynik. Po wynurzeniu dawał wiosłem sygnał zwany cunhando, oznaczający, że ryby są w sieci. Potem zdejmował kapelusz i przenosił go z jednej strony na drugą, pokazując ludziom na plaży, ile mniej więcej złowiono.

Dopiero wtedy zaczynało się arrastão, czyli ciągnięcie, od dwóch końców liny, przy czym pierwszy ruch szedł po lewej stronie. Lina otaczała sieć niemal pełnym okręgiem. Ciągnięto przy śpiewach i niemal zawsze przy atabaque.

Dwie fazy

Faza Kiedy Tempo Nazwa
Pierwsza sieć jeszcze na pełnym morzu ruchy powolne –
Druga sieć blisko plaży rytm przyspieszony pegar o boi


Pegar o boi znaczy „złapać wołu”. Tu leży wyjaśnienie zagadkowego zdania, które krąży po opisach widowiska, że puxada de rede ma dwa rytmy. Chodzi po prostu o to, że im bliżej brzegu, tym ciężej i tym szybciej. Wolna faza to sieć w głębinie, szybka to końcówka, kiedy trzeba wyciągnąć sieć na samym końcu. Żadnych nazwanych toques w tym nie ma.

Całość szła w metrum dwudzielnym, 2/4.

Krok

Linę ciągnięto od morza w stronę plaży. Ludzie, cały czas trzymając linę, po dojściu do jej końca lub środka wracali w dół, bliżej morza, stawiając najpierw prawą, potem lewą stopę podczas wyciągania sieci. Biancardi rysuje to w książce schematem odcisków stóp z numeracją 1–2–1–2.

Stali w wielkim półokręgu.

Kto jeszcze był na plaży

Na brazylijskich stronach o puxada de rede powtarza się informacja, że przy ciągnięciu pomagały kobiety rybaków i przypadkowi ludzie z plaży, dostając za to lava-pé, czyli drobne ryby rozdawane za darmo. Powtarza się też, że połów wywożono osiołkami, a w późniejszych latach przy dużym urobku ciężarówkami.

Obie te rzeczy brzmią wiarygodnie, ale nie ma ich w rozdziale Biancardi. Pochodzą ze stron wtórnych i nie wiem, na czym tamci autorzy je oparli. Podaję je, bo są ciekawe, choć nie stawiam ich na równi z resztą.

U Biancardi jest za to skala: ponad tysiąc metrów liny i około sześćdziesięciu pięciu osób przy jednym połowie. Przy takich rozmiarach plaża musiała być pełna ludzi, nawet bez liczenia pomocników z zewnątrz.

Dziennikarz Odorico Tavares, cytowany przez Biancardi, rozbija przy okazji wyobrażenie o ponurym śpiewie ludzi udręczonych. Pisze o śpiewie radosnym, radością poważną, śpiewie czarnych Bahijczyków, bo muzyka towarzyszy im tak samo w świętach, jak w pracy. Warto o tym pamiętać przy graniu, bo łatwo wpaść w żałobny ton od pierwszej sceny.

Kto jest kim

Role przy połowie

Portugalski Po polsku Zadanie
mestre mistrz daje sygnał do startu, wypływa jangadą, nurkuje, sygnalizuje
contramestre (gerente da rede) kontrmistrz, zarządca sieci zastępuje mistrza i pomaga we wszystkim, bez określonej funkcji
capitão da praia kapitan plaży trzyma koniec liny i zwija ją w miarę ciągnięcia
arpoadores harpunnicy płyną za jangadą, uwalniają sieć, gdy się o coś zaczepi
mutucas – rybacy bez określonej funkcji, większość obsady

Razem około 65 osób. Nie 126, jak podaje pół internetu. Biancardi liczy sześćdziesięciu pięciu i podaje zupełnie inny podział funkcji niż ten, który krąży po stronach capoeirowych.

Mutucas zasługują na osobne zdanie, bo w pokazie to właśnie ich gra większość twojej grupy. To oni ciągnęli linę, wykonywali ten krok i śpiewali.

Śpiew prowadził solista, którego Biancardi opisuje jako głos czysty i mocny, odróżniający się od szumu fal. Intonował kolejne toadas, czyli krótkie zwrotki do powtórzenia, a chór je odśpiewywał. Biancardi używa zwrotu tirar a toada, dosłownie „wyciągnąć toadę”. Stąd bierze się układ „Solo” i „Coro” w zapisach pieśni i to jest podstawowy układ dla twojego pokazu: jeden prowadzący, reszta odpowiada.

Osobna sprawa to dwa końce liny. Biancardi zapisuje, że mutucas intonowali różne pieśni z jednej i z drugiej strony. Sieć była tak rozległa, że oba końce dzieliła duża odległość, co dawało mniej zorientowanym wrażenie, że oglądają dwa połowy naraz. Na każdym końcu szedł własny śpiew, niezależnie od drugiego.

Przy typowej polskiej grupie zostań przy jednym soliście i chórze. Dwa niezależne ośrodki śpiewu mają sens dopiero przy naprawdę długiej linie i dużej obsadzie, i wtedy każdy koniec śpiewa co innego, zamiast odpowiadać drugiemu.

Słownik pojęć

Wymowa w przybliżeniu, zapisana polskimi literami. Pogrubiona sylaba jest akcentowana.

Termin Wymowa Znaczenie
xaréu szareu ryba z rodziny karangowatych, cel połowu
arrastão ahastau ciągnięcie sieci z brzegu
rede de arrasto hedżi dżi ahastu sieć ciągniona z brzegu
jangada żangada tratwa żaglowa nordestyńska
marra maha lina cumownicza, ta ciągnięta przy połowie
cunhando kuniandu sygnał wiosłem: ryby są w sieci
pegar o boi pegah u boj „złapać wołu”, szybka faza ciągnięcia przy brzegu
lava-pé lawa-pe drobne ryby dla tych, którzy przyszli pomóc (termin ze źródeł wtórnych, nie ma go u Biancardi)
desova dezowa tarło
calção kałsau krótkie spodenki, strój rybaka
atabaque atabaki bęben
toada toada prosta pieśń zwrotkowa, tu: fraza intonowana przez prowadzącego i powtarzana przez chór
mestre de rede mestri dżi hedżi mistrz sieci, funkcja zawodowa, nie stopień capoeiry
mutucas mutukas rybacy bez określonej funkcji, większość obsady
Iemanjá jemanża orixá morza, „matka, której dzieci są rybami”
Ogum ogun orixá żelaza i pracy

Siedem reguł, które załatwiają większość przypadków w portugalskim brazylijskim:

  • r na początku wyrazu i rr w środku brzmią jak polskie h, więc rede to hedżi, a marra to maha
  • de i di brzmią jak dżi, te i ti jak czi, więc de rede to dżi hedżi
  • x najczęściej jak sz, więc xaréu to szareu
  • s między samogłoskami brzmi jak z, więc desova to dezowa, tak samo jak Brasil czyta się braził
  • l na końcu sylaby brzmi jak polskie ł, więc Brasil to braził, calção to kałsau, a Salvador to sałwador. Dotyczy to także wnętrza wyrazu, dlatego w brazylijskiej wymowie alto i auto brzmią tak samo
  • końcowe e czyta się jak i, a końcowe o jak u, więc atabaque to atabaki, a arrasto to ahastu
  • ão czyta się jak au wymawiane nosowo, podobnie do polskiego „ą” na końcu wyrazu, więc arrastão to ahastau

Jedno zastrzeżenie terminologiczne, bo w naszym środowisku to myli. Mestre w rybołówstwie oznacza funkcję zawodową, nie stopień w hierarchii capoeiry. Canapum był mistrzem sieci, czyli dowódcą połowu, a nie mistrzem sztuki walki.

Pieśni

Zła wiadomość o „Minha jangada vai sair pro mar”

To pieśń, którą śpiewa cały świat capoeiry przy puxada de rede. Ja też ją śpiewałam. Są z nią dwa problemy.

Pierwszy: to nie folklor, tylko otwarcie utworu „Suíte do Pescador” Dorivala Caymmiego z 1957 roku, chronionego prawem autorskim.

Drugi, który zaskoczył mnie bardziej: nie ma jej w autentycznym repertuarze. W dziesięciu pieśniach, które Biancardi zebrała od Mestre Canapuma na Praia de Armação w 1962 roku, utwór Caymmiego nie występuje w ogóle. Wszedł do puxada de rede później, przez estradę.

Nie wierz mi na słowo. Strony 244–249 książki Biancardi są dostępne online, możesz przejrzeć całą dziesiątkę pieśni i sprawdzić, że Caymmiego wśród nich nie ma. Link jest tutaj:
archive.org/details/raizesmusicais00bian

Dziesięć pieśni do puxada de rede

Nota w książce brzmi tak: pieśni śpiewane przy puxada da rede do xaréu, część pochodzi z candomblé Congo-Angola, informator to Mestre de rede Sr. Canapum, miejsce Praia de Armação w Salvadorze, rok 1962.

# Tytuł Tempo O czym
1 Bumba Xaréu Lento wyliczanka: czyj jest xaréu, ze zwrotami z epoki niewolnictwa
2 Inajá Vivo pieśń komendy, „mistrz kazał zrobić”
3 Meu Catendê Lento z candomblé Congo-Angola, odwołanie do Luandy
4 Nãna ê Nagô Lento pieśń robocza solo i chór, wymienia plażę Carimbamba
5 No Má Lento w morzu słychać śpiew syreny, czyli Iemanjá
6 Ogum ê Lento do Ogum, orixá żelaza i pracy
7 Puxa a Marra, Marinhêro Vivo o ciągnięciu liny
8 Saia do Má, Minha Serêa Lento  zaproszenie Iemanjá na brzeg
9 Seu Marinhêro é Hora Vivo „już czas, ruszamy”
10 Xô, Xô Araúna Vivo  żartobliwa, o czarnym ptaku morskim, zawiera wers z językiem rasowo obciążonym, patrz uwaga niżej


Uwaga do pieśni nr 10. „Xô, Xô Araúna” jest zbudowana na żartobliwym rymie: mam srebrne pieniądze, żeby kupić X, mam papierowe, żeby kupić Y. W jednej ze zwrotek przedmiotem tego zakupu są kobiety, mulatki. To język epoki i klasy społecznej, w której pieśń powstała. Jeśli pracujesz z dziećmi albo przygotowujesz pokaz publiczny, pomiń tę pieśń albo użyj jej świadomie i z komentarzem. Pełny tekst z tłumaczeniem znajdziesz w materiałach do pobrania.

Zwróć uwagę na tempa w tabeli. Sześć pieśni Lento, cztery Vivo. To gotowa dramaturgia muzyczna twojego pokazu: wolne na fazę pierwszą, szybkie na pegar o boi. Nie musisz nic wymyślać, podział jest w źródle.

Dwa tłumaczenia

No Má (Lento), na fazę wolną:

No má, no má, no má,
No má eu vi cantá.
No má, no má, no má
Minha serêa,
Ela é um sereá.

W morzu, w morzu, w morzu,
w morzu słyszałem śpiew.
W morzu, w morzu, w morzu,
moja syrena,
ona jest syreną.

No má to bahijska wymowa no mar. Syrena to Iemanjá.

Puxa a Marra, Marinhêro (Vivo), na pegar o boi, solo i chór:

Solo: Puxa a marra, marinhêro,
Puxa a marra.
E olha o vento como leva
Pela barra.

Chór: Puxa a marra, marinhêro,
Puxa a marra,
E olha o vento como leva
Pela barra.

Ciągnij linę, marynarzu,
ciągnij linę.
I patrz, jak wiatr niesie
przez barrę.

Barra to wejście do zatoki. Ta pieśń mówi dokładnie o tym, co się w danym momencie dzieje na scenie, dlatego pasuje do końcówki.

Pozostałe osiem z pełnym tekstem i tłumaczeniem masz w materiałach do pobrania.

Strój

Strój rybaka składał się wyłącznie z calção, czyli krótkich spodenek. Do tego kapelusz o szerokim rondzie, którego funkcja była czysto praktyczna: osłona twarzy i nagich pleców przed palącym słońcem.

Kobiety w strojach baiana i białych sukniach to element widowiska, nie połowu. Biel i błękit noszone są ku czci Iemanjá, bo to jej barwy. Podczas jej święta 2 lutego w Rio Vermelho w Salvadorze dominuje biel: ubierają się w nią zarówno wyznawcy candomblé, jak i tłumy, które przychodzą złożyć dary. W widowisku ta kolorystyka mówi więc widzowi, komu rybacy zawierzają swój los.

W opisie realnej pracy kobiety nie występują jako uczestniczki w określonym stroju.

Co z tym zrobić w Polsce? Zimą na sali nagi tors bywa nierealny. Jasna koszulka to sensowny kompromis i sama bym tak zrobiła.

Jak z tego złożyć pokaz

Ilu ludzi potrzebujesz

Realny połów to około 65 osób. Do pokazu wystarczy dużo mniej.

Wariant Obsada
Minimum 8 osób: rybak, który tonie, jego żona, 5 ciągnących, 1 na atabaque
Komfortowo 12–16, wtedy szereg wygląda jak szereg, a nie jak grupka
Powyżej 20 potrzebna dłuższa lina i więcej miejsca

Rybak, który tonie, jest wolny podczas ciągnięcia, bo zniknął w morzu. Schodzi ze sceny i wraca dopiero w sieci, więc w międzyczasie może śpiewać zza kulis.

Rekwizyty

  • sieć – sklep żeglarski lub sportowy, siatka do siatkówki plażowej sprawdza się w zastępstwie
  • lina – minimum 6–8 metrów, gruba, dobrze chwytna
  • kapelusze słomkowe – sklep ogrodniczy
  • wiosła – wystarczą dwa, głównie do sceny wypłynięcia
  • atabaque albo conga

Sześć scen

  1. Wypłynięcie. Rybak żegna się z kobietą, która próbuje go zatrzymać. Wypływa. Cisza albo pojedynczy atabaque.
  2. Oczekiwanie. Kobieta na brzegu. Reszta wchodzi i ustawia się do pracy. Pieśń Lento, dobrze wchodzi „No Má”.
  3. Sygnał. Wraca jangada. Sygnał kapeluszem. Widz orientuje się, że kogoś brakuje.
  4. Ciągnięcie wolne. Faza pierwsza. Krok prawa–lewa przy powrocie w dół. Solista prowadzi, chór odpowiada. Pieśni Lento.
  5. Pegar o boi. Rytm przyspiesza, ciała niżej, atabaque głośniej. Pieśni Vivo, „Puxa a Marra, Marinhêro” pasuje tu najlepiej.
  6. Sieć na brzegu. W sieci ciało rybaka. Lament kobiety. Cisza albo pieśń wolna. Koniec.

Dwie wersje widowiska

Możesz zagrać wersję z utonięciem, czyli dramaturgię stworzoną przez Viva Bahia, mocną teatralnie i rozpoznawalną dla publiczności oraz innych grup capoeira. Możesz też zagrać wersję pracy, bez śmierci, kończącą się połowem i pieśnią dziękczynną, bliższą temu, co Biancardi opisuje jako rzeczywisty przebieg.

Gdzie to wszystko sprawdzić

Podaję linki do źródeł, na bazie których opracowałam ten artykuł.

Emília Biancardi, „Raízes musicais da Bahia”, źródło pierwotne. Rozdział o puxada de rede to strony 240–249: opis historyczny, przebieg, role, strój, schemat kroku, zapis nutowy rytmu atabaque, dziesięć pieśni z nutami i zdjęcia archiwalne z Praia de Armação. Książkę wypożyczysz bezpłatnie po założeniu konta w Internet Archive:
archive.org/details/raizesmusicais00bian

Jeśli w twojej grupie ktoś czyta nuty, tam są melodie wszystkich dziesięciu pieśni. Nagrań nie ma, więc to jedyna droga, żeby je odtworzyć.

Pierre Verger, zdjęcia, Itapuã 1946. Dokumentacja realnej pracy, szesnaście lat przed powstaniem wersji scenicznej:
pierreverger.org/fototeca/pesca-2

Carybé, rysunki, 1950–51. Carybé narysował cykl czterdziestu rysunków wyłącznie o połowie xaréu, z perspektywy człowieka stojącego na piasku, czyli dokładnie z miejsca, w którym stoją ciągnący linę. Dwadzieścia jeden z nich ukazało się w 1955 roku w zeszycie „A pesca do xaréu” z serii Coleção Recôncavo. Oryginały są w Museu de Arte da Bahia w Salvadorze.

Cały cykl nie jest dostępny online. Pod linkiem poniżej znajdziesz omówienie serii i jeden reprodukowany rysunek, podpisany „Mestre de Terra, Carybé 1950”:
correio24horas.com.br – Carybé e os traços do Ciclo do Xaréu

Więcej rysunków z tego cyklu zawiera książka „As Sete Portas da Bahia”, najłatwiej dostępna w wydaniu z 2012 roku.

Zdjęcie Mestre Canapuma uczącego grupę Viva Bahia, 1963. W recenzowanym artykule naukowym Pauli Juliany Foltran, strona 98:
revistas.usp.br – Sankofa nr XIX

Film

Realny połów xaréu został sfilmowany, i to dwa razy, przez tego samego człowieka.

„Entre o mar e o tendal” nakręcił Alexandre Robatto Filho, pionier kina bahijskiego. Około 20 minut, czarno-biały, datowany na 1951–1953 zależnie od źródła. Kręcony na plażach Chega Nego i Carimbamba, czyli na dwóch z pięciu plaż z listy Biancardi. Pokazuje codzienną pracę społeczności łowiącej xaréu.

„Xaréu” to drugi film tego samego reżysera, o tym samym temacie, z 1953 lub 1954. Ten sam człowiek nakręcił też „Vadiação” (1954) o capoeirze.

„Imagens do Xaréu” Maríli Hughes to dokument współczesny. Zawiera relacje starych rybaków, którzy jeszcze pamiętają połów, przeplatane materiałem archiwalnym z filmu Robatta. To jedyne znane mi źródło z wypowiedziami samych uczestników.

Filmy zostały odrestaurowane przez Diretoria de Audiovisual da Bahia i Cinematecę Brasileiro, wydane na DVD „Filma Robatto”. Nie znalazłam ich w otwartym dostępie, więc jeśli komuś się uda, chętnie się dowiem i uzupełnię w tym artykule.

Dostępny jest za to za darmo, bez logowania, „Bahia por exemplo” (1969/71) Reksa Schindlera, 82 minuty, a w obsadzie Carybé, Dorival Caymmi, Jorge Amado i Mãe Menininha do Gantois. Opis wymienia ujęcia capoeiry, candomblé oraz świąt Xaréu i Iemanjá:
archive.org/details/bahiaporexemplorexschindler1969

Święto Xaréu to najprawdopodobniej sam połów. Biancardi nazywa puxada da rede do xaréu festa de trabalho, czyli świętem pracy, które powtarzało się co roku, zawsze w ten sam sposób, wedle tych samych obrzędów i reguł. Sezonowy połów był dla społeczności wydarzeniem, nie tylko robotą. Sam połów widać w filmie przez jakieś dwie minuty.

Zwróć uwagę na jedną rzecz, bo mnie to naprawdę ujęło. Mamy cztery niezależne rejestracje tej samej praktyki w niecałe dwadzieścia lat: Verger fotograficznie w 1946, Carybé rysunkowo w 1950–51, Robatto filmowo w 1951–53, Biancardi tekstowo i muzycznie w 1962. Cztery różne media, czterech ludzi, ten sam połów, te same plaże. Przy folklorze zdarza się to rzadko i dlatego możemy dziś powiedzieć, jak to naprawdę wyglądało.

Pytania, które pewnie masz

Czy puxada de rede to część capoeiry?

Nie. To osobna tradycja rybacka z Bahii, którą do naszych pokazów włączył Mestre Canjiquinha, żeby urozmaicić program. Tak samo jest z maculelê i sambą de roda.

Czy trzeba wierzyć w Iemanjá, żeby to wykonywać?

Nie. Wersja sceniczna to teatralizacja pracy, nie obrzęd. Pieśni odwołują się do Iemanjá i Ogum, bo rybacy tak śpiewali. Warto to uczniom wytłumaczyć, tak samo jak tłumaczy się kontekst kolędy albo pieśni żeglarskiej.

Ilu ludzi potrzeba?

Realny połów: około 65. Pokaz: minimum 8, komfortowo 12–16. Tabela wyżej.

Czy można śpiewać po polsku?

W capoeirze nie tłumaczymy pieśni, tylko śpiewamy po portugalsku, bo język jest częścią tej kultury. Zamiast tłumaczyć, powiedz widowni przed pokazem jedno zdanie o tym, o czym jest pieśń. Teksty są krótkie i powtarzalne, grupa nauczy się ich szybciej, niż myślisz.

Czy mogę użyć „Minha jangada vai sair pro mar”?

To utwór chroniony prawem autorskim i nie należy do repertuaru z 1962 roku. Do publicznych wykonań i nagrań lepiej sięgnąć po pieśni tradycyjne z listy wyżej, bo załatwiasz tym naraz kwestię praw i kwestię autentyczności.

Czy to nadal się odbywa w Bahii?

Sporadycznie i w małej skali. Praktyka zanika od lat 70. Prezydent Kolonii Rybackiej Z-6 w Itapuã potwierdza, że puxada de rede na xaréu nie jest już w Salvadorze częsta, choć samej ryby wciąż jest dużo.

Nie napisałam tego, żeby komukolwiek wytknąć, że robi puxada de rede źle. Sama robiłam ją tak, jak wszyscy. Napisałam ten artykuł, ponieważ wiedząc, że sieć przygotowywała cała społeczność rybacka przez pół roku, zaczynamy rozumieć, jak ważnym elementem ich życia było łowienie ryb. I od razu przestajemy się zastanawiać, dlaczego tak dużo pieśni capoeirowych jest o morzu i o rybach. A wiedząc, jak wyglądał prawdziwy połów, łatwiej nam będzie odtworzyć ruchy rybaków i emocje, które im towarzyszyły.

Axé.
Abobrinha, CapoeiraInfo

📓 Pobierz materiały warsztatowe (PDF)

Dziesięć pieśni z tłumaczeniem, karta ról, słownik pojęć, scenariusz sześciu scen i checklista prób. Do wydruku i na telefon podczas zajęć.

Pobierz PDF

Czytaj też:

O autorce

Agnieszka Wojtaszak (Abobrinha) – instruktorka capoeira w grupie Centro Cultural Senzala de Capoeira Mestre Chiquinho. Trenuje capoeirę od 2011 roku, prowadzi zajęcia od 2013. Szkoła CapoeiraInfo działa w Poznaniu i Swarzędzu, oferując treningi dla dzieci od 6 lat (a młodszych trenujących wspólnie z rodzicami), dorosłych i całych rodzin. Agnieszka prowadzi też lekcje języka portugalskiego online w odmianie brazylijskiej.